sobota, 15 listopada 2014

"Zaopiekuj się mną" Dorothy Koomson!


5/5 świetna!

     Już po pierwszych kilkudziesięciu zdaniach, które pozwoliły mi wkroczyć w świat Kamryn i Adel zderzyłam się z dość przeciętnym schematem kobiety zdradzającej najlepszą przyjaciółkę z facetem tej ostatniej. Byłam więc prawie pewna, że nie zostanę zaskoczona, oczarowana ani nawet zadowolona z lektury. Myliłam się jednak. Okrutnie. Ale takie pomyłki moje nadwyrężone ego potrafi znieść z całkiem dużą dozą przyjemności. Mogę pokusić się nawet o stwierdzenie, że w taki sposób naprawdę mylić się lubię.

     Kamryn i Adel łączy wyjątkowa przyjaźń, a wszystko zmienia jedna niewłaściwa decyzja. Zdradę ciężko wybaczyć, ale zdrada dwóch najbliższych osób nadweręża, a nawet łamie uporządkowany, bezpieczny świat. Kamryn stara się więc zacząć życie od nowa, całkowicie zrywając z przeszłością. Pewnego jednak dnia dostaje list od dawnej przyjaciółki. Adele, śmiertelnie chora, błaga o opiekę nad swoją córeczką. Dla zdradzonej kobiety, która nigdy nie chciała być matką, to najtrudniejsza decyzja w życiu. Tym bardziej, że dziewczynka jest owocem miłości dwóch osób, z których zdradą wciąż się nie pogodziła...

     Z ogromną radością stwierdzam, że Zaopiekuj się mną Dorothy Koomson to jedna z najlepszych książek jakie miały przyjemność widzieć moje oczy. Historia opisana przez autorkę jest jednocześnie trudna, smutna, ciepła jak i piękna. Poznając losy tych kobiet i ich partnerów, byłam całym sercem z każdym z nich. Rozumiałam ich trudne, czasem kontrowersyjne decyzje, wybaczałam im błędy i przeżywałam wszystkie ich niepowodzenia, jednocześnie życząc im jak najlepiej. Los jednak doświadczał boleśnie wszystkich bohaterów, a łzy realnie i regularnie pojawiały się w moich oczach. Tak samo jak uśmiech. Ponieważ obok trudnych zdarzeń, czytelnika zalewa również ogrom ciepłych i wspaniałych emocji. Z każdej strony, każdego zdania, a nawet słowa wypływa miłość, cierpienie i nadzieja. A mieszanka wszystkich tych emocji tworzy powieść bezbłędną, w której każdy odnajdzie coś dla siebie i przeżyje wspaniałe historie. Historie o bezwarunkowej przyjaźni, prawdziwej miłości, bezgranicznemu poświęceniu i walce z przeciwnościami. Jest więc to książka, która wzrusza, chwyta za serce, cieszy, ale też uczy siły i pokory. Nie muszę więc już chyba dodawać, że to powieść godna polecenia. Powiem jedynie, że nie godzi się jej nie przeczytać. 


9 komentarzy:

  1. z tego co napisałaś wygląda na to że bedę musiała przeczytac tą ksiazke

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tej autorki "Dobranoc, kochanie" i również było to doskonała lektura. Mam ochotę poznać inne powieści Pani Koomson i chyba zacznę od tej rekomendowanej przez Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba pai Koomson jest znana z dobrego pióra, bo już nie raz słyszałam o jej twórczości dobre opinie, a niestety nie miałam okazji nic poznać na własnej skórze, ale zapamiętam tytuł i na pewno przeczytam jakąś jej powieść :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się być ciekawa.. Szkoda tylko, że nie mam czasu na czytanie.. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. płakałam jak bóbr ;(
    na szczęście dobrze się kończy, ja muszę sięgnąć po coś Picoult - tyyle się słyszy o jej książkach, a ja muszę sobie wyrobić swoje zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. NA czytanie książek mam czas tylko w metrze i tramwaju, więc jedna na miesiąc to u mnie max, ale chętnie dopiszę ją do swojej małej listy ;))
    Dziękuję za wizytę i komentarz u mnie i zapraszam częściej ;))
    Może wspólna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  7. Niby temat zdrad jest banalny, ale można z niego sporo wykrzesać.
    Umknął mi ten tytuł, ale teraz na pewno go nie przepuszczę, odpłaciłaś mi pięknym za nadobne :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie śladu po sobie. Z przyjemnością czytam każdą z Waszych opinii. Jestem szczerze zainteresowana tym co macie do powiedzenia i z równie szczerym zainteresowaniem odwiedzam blogi osób, które znalazły coś ciekawego u mnie. Zapraszam ponownie :)